piątek, 21 grudnia 2012

Świątecznie

 Dzisiaj krótko. U mnie przedświąteczny chaos, dlatego też nie będę się specjalnie rozpisywać, a od razu przejdę do rzeczy. Poniżej przedstawiam kilka piosenek, które zawsze wprowadzają mnie w ten pozytywny, magiczny, grudniowy nastrój.


 Tylko w tym wykonaniu!


 Znane i lubiane :)



 A ten utwór  ma dłuższą historię i jej poświęcę trochę więcej czasu, ale innym razem :) Bardzo lubię   Armstronga, bo potrafi poprawić mi humor nawet w najgorszy dzień.



 No dobrze myślcie sobie co chcecie. Stawiać tę pioseneczkę obok takich utworów? Wstyd! Może i wstyd, ale gdyby nie "Love actually" to w życiu bym jej nie przesłuchała do końca, a w sumie chyba warto. To nie przekaz się w tym momencie liczy, a ten cudowny, świąteczny stan. 

 Cóż porcja niewielka, ale mam nadzieję, że zdążę to jeszcze jakoś przed świętami nadrobić, a jeśli nie to chciałabym życzyć wszystkim wesołych i spokojnych świąt. 

 P.S. Mam masę pomysłów na przyszłe notki tylko czasu mi niestety brakuje ;)